Każdy koń ma kostkę.
Mrówki zabierają troszkę.
Łyżeczka do owsianki, kolejna
do herbaty.
10 gru 2011
9 gru 2011
Tu Fu
albo Ptak z Zapałem, skrobie pazurem
i leci, zupełnie jak
osierocony ryś, drażniący
zimowy krajobraz
i leci, zupełnie jak
osierocony ryś, drażniący
zimowy krajobraz
Definicja pompatyczności
Czy to ma coś wspólnego z Pompejami? - spytała moja córka.
Powściągliwe życie
w cieniu wulkanu...
Tak. - odpowiedziałam.
Powściągliwe życie
w cieniu wulkanu...
Tak. - odpowiedziałam.
8 gru 2011
Szał
Mój umysł pragnie bić się
kiedy twój klucz,
tak delikatnie,
sprawia że drzwi drżą,
co z kolei sprawia,
że moje poczucie przyzwoitości sunie
tuż nad stołem
i rozbiega się w gwałtowny
bezzasadny
technikolorowy
gniew.
Na ciebie.
Na mnie.
Na nich.
Na wszystkich i
w zasadzie na nikogo.
kiedy twój klucz,
tak delikatnie,
sprawia że drzwi drżą,
co z kolei sprawia,
że moje poczucie przyzwoitości sunie
tuż nad stołem
i rozbiega się w gwałtowny
bezzasadny
technikolorowy
gniew.
Na ciebie.
Na mnie.
Na nich.
Na wszystkich i
w zasadzie na nikogo.
Tamte dni
życie było tak banalne
wtedy
w tamtych czasach
kiedy mogłem leżeć
z głową
tuż przy ziemi
słuchając trawy
gwiżdżącej
lekki wiatr
pobudzający moją szyję
łaskoczący
moje myśli
moja skóra
dojrzała
pod złotym
ciepłem dziecięcego
słońca
wtedy
w tamtych czasach
kiedy mogłem leżeć
z głową
tuż przy ziemi
słuchając trawy
gwiżdżącej
lekki wiatr
pobudzający moją szyję
łaskoczący
moje myśli
moja skóra
dojrzała
pod złotym
ciepłem dziecięcego
słońca
3 gru 2011
Droga
gdyby nie ten telefon,
który skierował cię nie na północ, a na wschód,
moglibyśmy się w ogóle nie spotkać, a
ja mógłbym teraz być gdziekolwiek, z
kimkolwiek, robiąc cokolwiek...ale
spotkaliśmy się, dzięki temu telefonowi,
który skierował cię nie na północ, a na wschód
który skierował cię nie na północ, a na wschód,
moglibyśmy się w ogóle nie spotkać, a
ja mógłbym teraz być gdziekolwiek, z
kimkolwiek, robiąc cokolwiek...ale
spotkaliśmy się, dzięki temu telefonowi,
który skierował cię nie na północ, a na wschód
Uśmiech do aparatu
- Powiedziałem uśmiechnij się, nie śmiej się - powiedział wyraźnie poddenerwowany. - Z czego tak w ogóle się śmiejesz?
- Och, nie z ciebie. - pospiesznie tłumaczę ocierając łzy z moich oczu.
- Z czego zatem? - pyta on znowu.
- Nie wiem, ja tylko...
Jest zmieszany, nie mogę się powstrzymać. Po chwili jej słodki śmiech łączy się z moim i całkowicie oddajemy się tej radości. Patrzy się na nas dwie zdezorientowany i milczący.
- Kobiety - mamrocze robiąc zdjęcie.
- Och, nie z ciebie. - pospiesznie tłumaczę ocierając łzy z moich oczu.
- Z czego zatem? - pyta on znowu.
- Nie wiem, ja tylko...
Jest zmieszany, nie mogę się powstrzymać. Po chwili jej słodki śmiech łączy się z moim i całkowicie oddajemy się tej radości. Patrzy się na nas dwie zdezorientowany i milczący.
- Kobiety - mamrocze robiąc zdjęcie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)