samotność w sieci
kropelki czułości
sklejają rzęsy
28 paź 2011
7 paź 2011
Oczekiwanie
Otoczka różnorodności
Wisiała nad miastem.
Fala zimna
Zamroziła letnie iluzje.
Rozbudzony wiatr
Rozpętał swoje złości.
Pierwsze drzewo
Zaakceptowało nagość
Jak zimowy płaszcz;
Pogrążyło się w śnie.
Wisiała nad miastem.
Fala zimna
Zamroziła letnie iluzje.
Rozbudzony wiatr
Rozpętał swoje złości.
Pierwsze drzewo
Zaakceptowało nagość
Jak zimowy płaszcz;
Pogrążyło się w śnie.
30 wrz 2011
Pozdrowienie
Jedliśmy
W małej kuchni,
Stworzonej
Dla małych
Ludzi.
Gdyby drzwi
Nie zatrzasnęły się
Na nodze
Trzasnęłyby
Głucho
W przeciągu.
Prawie
Niemożliwe
Do otwarcia.
Ojciec
Pozdrowił
I nigdy
Nie pożegnał się.
W małej kuchni,
Stworzonej
Dla małych
Ludzi.
Gdyby drzwi
Nie zatrzasnęły się
Na nodze
Trzasnęłyby
Głucho
W przeciągu.
Prawie
Niemożliwe
Do otwarcia.
Ojciec
Pozdrowił
I nigdy
Nie pożegnał się.
10 wrz 2011
22 sie 2011
***
przez swoją własną nieuwagę
przerwałem swoją linię życia
trochę krwi się polało
ty się zaczerwieniłaś
powodując że mój papieros
wypadł na ulicę
gasnąc pod kołami samochodu
gdyby nie moja nieuwaga
siedzielibyśmy teraz na skwerku
albo w kinie
może teatrze
a tak
skowyt mój przeszywa powietrze
jak ta igła lekarska
co moją linię przerwaną
przeszywa nicią
przerwałem swoją linię życia
trochę krwi się polało
ty się zaczerwieniłaś
powodując że mój papieros
wypadł na ulicę
gasnąc pod kołami samochodu
gdyby nie moja nieuwaga
siedzielibyśmy teraz na skwerku
albo w kinie
może teatrze
a tak
skowyt mój przeszywa powietrze
jak ta igła lekarska
co moją linię przerwaną
przeszywa nicią
11 lip 2011
Obrazek z papierosem w tle
krzyczę przez tłum tańczący na parkiecie
wariacje strun głosowych
przesuwają się miękko
po zaczesanych od tyłu myślach
dopalającym się rudawym dymem papierosem
wyznaczam w powietrzu swoje granice
sięgam na odległość dymu
i pokrywam się tobą
trzymając westchnienie
w zanadrzu dłoni mojej
wariacje strun głosowych
przesuwają się miękko
po zaczesanych od tyłu myślach
dopalającym się rudawym dymem papierosem
wyznaczam w powietrzu swoje granice
sięgam na odległość dymu
i pokrywam się tobą
trzymając westchnienie
w zanadrzu dłoni mojej
Subskrybuj:
Posty (Atom)